Naciskają na Kaczyńskiego. Chcą, aby ogłosił to jeszcze w tym tygodniu

Dodano:
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: PAP / Leszek Szymański
Część polityków Prawa i Sprawiedliwości naciska na prezesa Jarosława Kaczyńskiego, aby wskazał kandydata na premiera – wynika z ustaleń mediów. Najlepiej, jak czytamy, żeby zrobił to do końca tego tygodnia.

W ostatnim czasie politycy Prawa i Sprawiedliwości koncentrują się na Włodzimierzu Czarzastym. Tu tematów nie brakuje. Chodzi bowiem o ujawnione przez media związki biznesowo-towarzyskie marszałka Sejmu, brak wypełnienia przez niego ankiety bezpieczeństwa oraz w końcu zerwanie kontaktów z nim przez Stany Zjednoczone. Wspólny front wobec lidera Lewicy nie oznacza jednak, że udało się wyciszyć wewnętrzne spory w partii.

Część polityków PiS naciska na prezesa. Chcą, aby wskazał kandydata na premiera

Jak twierdzi Onet, frakcja skupiona wokół Tobiasza Bocheńskiego, Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Patryka Jakiego naciska na prezesa Jarosława Kaczyńskiego, aby ten wyznaczył kolejnego premiera. Chodzi o kandydata na szefa rządu, któremu po wyborach w 2027 roku zostanie powierzona przez prezydenta misja formowania swojego gabinetu.

Powodem takiego przyspieszenia ma być m.in. aktywność Mateusza Morawieckiego, podczas hospitalizacji Kaczyńskiego. – Ale widać bardzo wyraźnie, że Morawka się buduje. Jest bardzo aktywny, jest bardzo agresywny, nie tylko na X, ale też w takim codziennym działaniu. Niektórzy w partii mówią, że jak prezes trafił do szpitala, to on się tak ożywił, żeby pokazać prezesowi, że on mu tu wszystkiego pilnuje – śmieje się cytowany przez portal polityk PiS.

I właśnie dlatego przeciwnicy byłego premiera chcą jasnego postawienia tej sprawy przez prezesa. Żeby wiedzieli, czytamy, że "w kolejnych wyborach nie będą musieli grać na Morawieckiego".

W grze kilka nazwisk. "Byle osłabić Morawieckiego"

Z informacji uzyskanych przez serwis wynika, że w grze jest dziś kilka nazwisk związanych ze środowiskiem prezydenta oraz grupą Bocheńskiego i Jakiego. – Morawiecki oczywiście wciąż gdzieś na tej liście się znajduje, ale prezes chyba doskonale wie, dlaczego to może być problematyczna kandydatura – wskazują rozmówcy Onetu.

Jak czytamy, przeciwnicy byłego premiera byliby nawet skłonni poprzeć Zbigniewa Boguckiego, "byleby zamknąć tę sprawę i osłabić Morawieckiego".

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...